piątek, 27 grudnia 2013

Co znalazłam pod choinką?






Święta, święta i po świętach. Pozostają po nich wspomnienia... no i prezenty ;) W tym roku, jak już pisałam, żywiłam cichą nadzieję na COŚ związanego z Azją (no dobrze, moim marzeniem była płyta Big Bang albo B.A.P, ale mam świadomość ile kosztują i ile trzeba wydać na przesyłkę). Więc co znalazłam pod choinką w tym roku?


...
Maskotkę pandy na przykład :D 
Rodzice kupili mi ją chyba dla żartu... w każdym razie mieli godne uwiecznienia miny, gdy zobaczyli moją- zachwyconą. Maskotka jest naprawdę urocza i mięciutka- bardzo się z niej ucieszyłam (pomińmy mój wiek).



Ale, co bardziej się dla mnie liczyło, dostałam serię "Paradise Kiss". Spodziewałam się "Ouran High School Host Club", ale nie jestem zawiedziona.

Cóż, więc krótko o mandze:                                      



Tytuł: Paradise kiss                                            
Autor: Yazawa Ai

Wydawnictwo: Waneko
Wydawana w latach: 2003-2004



Zarys fabuły:Gdy Yukari Hayasaka zatopiona jest w podręczniku, przechodzący obok podejrzanie wyglądający chłopak zaczepia ją i proponuje pracę w charakterze modelki na  nadchodzącym konkursie. Okazuje się, że jest on uczniem szkoły dla projektantów- technikum Yazawa. Yukari jest jednak sugestią oburzona, przecież uczęszcza do elitarnego liceum, ma ambitne plany, by zadowolić surową matkę... lecz nie przestaje myśleć o propozycji. Zagląda więc do Atelier, gdzie spotykają się artyści, i poznaje tam, prócz widzianych wcześniej Isabelle (płeć tej osoby jest zagadką...), i Arashiego; Miwako i Joujiego, nazywanego Georgem. Po namyśle postanawia jednak spróbować swych sił w modelingu, i co z tego wynika?

Manga wygląda ciekawie, i niewątpliwie będę usatysfakcjonowana :D Recenzja już w następnej notce. Tymczasem uwagi ogólne na temat okładek, stron tytułowych i samego początku-
obwoluty bardzo mi się podobają; pasują do ogólnego zamysłu mangi. Kolory są żywe. Cieszy mnie ta manga również dlatego, że w Polsce wydana była raz, dziesięć lat temu. Miło jest mieć ją na półce.


Coś, co mnie szokuje (mimo znajomości realiów azjatyckich)- Yukari ma 170 centymetrów wzrostu i uważana jest za wysoką. Mierzę dokładnie tyle ;)

Niedługo pojawią się wpisy dotyczące Paradise Kiss oraz najnowszego, 14 tomu mangi Kuroshitsuji (pojawił się 14 grudnia, ale będę miała możliwość kupienia jej dopiero w połowie stycznia), na który już ostrzę sobie ząbki. No i niedługo chciałabym napisać coś o k-popie, ale to już w dalszej przyszłości- może przy okazji jakiegoś comebacku.

Pozdrawiam! Sayo!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz